Biuro Usług Księgowych Małgorzata Tyska

Zbieg tytułu ubezpieczeń przy umowach cywilnoprawnych - oświadczenie czy zaświadczenie?

Od 01.01.2016 r. zmieniły się zasady ozusowania umów cywilnoprawnych.

Obecnie – na mocy art. 9 ust. 2c ustawy o sus - zleceniobiorca, dla którego podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w danym miesiącu jest niższa od kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę, spełniający warunki do objęcia obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi z innych tytułów, podlega obowiązkowo tym ubezpieczeniom z wszystkich tytułów. Zasady tej nie stosuje się, jeżeli łączna podstawa wymiaru składek z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia lub z innych tytułów osiąga w danym miesiącu kwotę minimalnego wynagrodzenia za pracę, przy czym kwota minimalnego wynagrodzenia nie jest kwotą graniczną podstawy wymiaru składek. Ustalenia łącznej podstawy wymiaru składek dokonuje się jedynie w celu rozstrzygnięcia obowiązku ubezpieczeń emerytalnego i rentowych w razie zbiegu określonych tytułów ubezpieczeń.

Naturalnie zleceniobiorca może zmienić tytuł obowiązkowych ubezpieczeń emerytalnego i rentowych, jednak prawo to przysługuje mu dopiero wówczas, gdy w podstawa wymiaru składek w danym miesiącu wynosi co najmniej minimalne wynagrodzenie za pracę.

Może także dobrowolnie, na swój wniosek, być objęty dobrowolnymi ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi z pozostałych, wszystkich lub wybranych tytułów (nie rodzących obowiązku tych ubezpieczeń).

W praktyce stosowania tego przepisu po stronie płatników składek często zachodzą uzasadnione wątpliwości co do sposobu dokumentowania zbiegu tytułów ubezpieczeń.

Narosło też wokół tego tematu sporo rygorystycznych, arbitralnych wręcz twierdzeń o rzekomym bezwzględnym obowiązku posiadania przez płatnika zaświadczeń potwierdzających wysokość wynagrodzenia uzyskanego przez zleceniobiorcę z innych źródeł lub raportów imiennych ZUS. Zgodnie z tymi opiniami – powielanymi w mediach – z przepisów ma ponoć wynikać brak możliwości oparcia się na oświadczeniu zleceniobiorcy.

Moim zdaniem twierdzenia te zupełnie nie znajdują oparcia w obecnie obowiązującej regulacji prawnej.

Kwestię sposobu dokumentowania zbiegu tytułów ubezpieczeń reguluje obecnie – niejako przy okazji – art. 34 ust. 6 ustawy o sus:

Zakład, na wniosek płatnika składek, bada prawidłowość wykazanych przez tego płatnika składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe ubezpieczonych, o których mowa w art. 9 ust. 2c. Jeżeli w wyniku sprawdzenia wysokości miesięcznej podstawy wymiaru składek Zakład stwierdzi błędne wykazanie składek, informuje o tym niezwłocznie płatnika składek i ubezpieczonego za pośrednictwem płatnika składek. Jeżeli do opłacania składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe jest zobowiązany więcej niż jeden płatnik składek, składka jest opłacana przez każdego płatnika, chyba że ubezpieczony przedłoży płatnikowi dokumenty, z których wynika brak konieczności opłacania składek.

Z bezpośredniego brzmienia przepisu w żaden sposób nie wynika rodzaj dokumentów, które ubezpieczony powinien przedłożyć płatnikowi do rozstrzygnięcia zbiegu tytułów ubezpieczeń, a jedynie istnienie obowiązku ich posiadania dla możliwości odstąpienia od opłacania składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, o ile z dokumentów tych będzie to wynikać

Skoro tak, odwołać się należy w tym zakresie do wykładni przepisów kpa. Zgodnie bowiem z art. 123 ustawy o sus „W sprawach uregulowanych ustawą stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, chyba że ustawa stanowi inaczej”. Z kolei na mocy art. 75. § 1 kpa Jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny.

W myśl komentowanego przepisu dowodem może być wszystko, co przyczyni się do wyjaśnienia sprawy, a jedynym warunkiem, który musi być przez dowód spełniony, jest jego zgodność z prawem. Jeżeli ani kpa ani ustawa o sus nie wprowadzają hierarchii mocy dowodowej, to niedopuszczalne jest stosowanie formalnej teorii dowodów poprzez twierdzenie, że daną okoliczność można udowodnić wyłącznie określonymi środkami dowodowymi (np. zaświadczeniem wydanym przez innego płatnika) odmawiając jednocześnie mocy dowodowej innym (oświadczeniu złożonemu przez ubezpieczonego).

Skoro ustawodawca nie sprecyzował rodzaju dokumentów, które ubezpieczony może przedłożyć płatnikowi, tym samym należy uznać, że zagwarantowano stronom dowolność w tym zakresie. Istotne jest jedynie to, aby z przedłożonych dokumentów wynikały wszystkie okoliczności niezbędne do rozstrzygnięcia zbiegu tytułów w danym przypadku, a tym samym stwierdzenia braku konieczności opłacania składek.

Zupełnie inną kwestią jest - mimo że nierozerwalnie związaną z tym zagadnieniem - odpowiedzialność płatnika za skutki niewłaściwego rozstrzygnięcia zbiegu tytułów ubezpieczeń w sytuacji oparcia się na błędnym, bądź wręcz nieprawdziwym oświadczeniu ubezpieczonego.

W tym względzie warte zauważenia jest, że końcowa część art. 9 ust. 2c projektu ustawy nowelizującej ustawę o sus brzmiała pierwotnie inaczej: „Jeżeli do opłacania składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe jest zobowiązany więcej niż jeden płatnik składek, ubezpieczony jest zobowiązany zawiadomić wszystkich płatników składek o wysokości podstawy wymiaru składek u poszczególnych płatników. Za skutki błędnego zawiadomienia powodującego nieopłacenie należnych składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe odpowiada ubezpieczony.W toku prac legislacyjnych wykreślono jednak ostatnie zdanie, co oznacza, że w praktyce błąd w oświadczeniu ubezpieczonego nie może zwolnić płatnika z odpowiedzialności za niepoprawne dokumenty zgłoszeniowe, rozliczeniowe i nieodprowadzone w terminie składki ubezpieczeniowe, ani tym bardziej uchylić obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym, wynikającego z przepisów ustawy systemowej.

Kwestia ta co najwyżej może być rozważana w kontekście braku odpowiedzialności płatnika co do odsetek za zwłokę w zapłacie składek na ubezpieczenia społeczne, ale tylko w decyzji wymiarowej ZUS. Skoro bowiem płatnik został wprowadzony przez ubezpieczonego w błąd to znaczy, że nie znajdował się w opóźnieniu (a tym bardziej – w zwłoce) z zapłatą składek na ubezpieczenia społeczne, albowiem w dacie wymagalności poszczególnych składek miał pełne prawo przypuszczać, iż nie jest zobligowany do ich zapłaty (wyrok Sądu Apelacyjnego - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z dnia 04.12.2013 r. sygn. akt III Aua 491/13)

Mimo, że płatnicy teoretycznie zyskali możliwość bieżącej weryfikacji poprawności rozliczeń w trybie art. 9 ust 2c ustawy o sus przez wystąpienie z wnioskiem do ZUS o zbadanie prawidłowości rozliczeń ubezpieczonych deklarujących zbieg tytułów, to w praktyce korzystanie z tego rozwiązania jako z narzędzia do codziennej (podstawowej) kontroli  jest niewykonalne. W wielu przypadkach oznacza to wręcz paraliż służb personalnych wskutek natłoku prac.

Równie nieefektywnym rozwiązaniem bywa żądanie od zleceniobiorcy zaświadczeń o wysokości przychodu jaki uzyskał w danym miesiącu, z uwagi na fakt, że przedkładane są już po dokonaniu zgłoszenia do ubezpieczeń, a nierzadko także po dokonaniu wypłaty na rzecz danego zleceniobiorcy.

Naturalnie absolutnie nie oznacza to "wyższości oświadczeń nad zaświadczeniami", a jedynie tyle, że jako płatnicy pozostajemy w wielu przypadkach bez skutecznego i efektywnego narzędzia kontroli dajacego pewność prawidłowości stosowania prawa. 

Podkreślić należy, że w tej sprawie także sam ZUS wskazywał na szereg wątpliwości interpretacyjnych i utrudnień w praktyce stosowania art. 9 ust. 2c ustawy już w piśmie z dnia 10.09.2013 r. złożonym w MPiPS w trybie uzgodnień i konsultacji nad projektem nowelizacji, niestety nie przyniosło to żadnego efektu. 

 

Autor: Małgorzata Tyska, Biuro Rachunkowe w Elblągu