Biuro Usług Księgowych Małgorzata Tyska

Ustawa o prawach konsumenta - skutki podatkowe

W dniu 25.12.2014 r. weszła w życie ustawa z dnia 30.05.2014 r. o prawach konsumenta (Dz. U. z 2014 r. poz. 827 z dnia 24.06.2014 r.) stanowiąca transpozycję Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE wprowadzając szereg zmian w umowach zawieranych na odległość lub poza lokalem, których stroną jest przedsiębiorca i konsument. Podstawowe kompendium wiedzy na temat najważniejszych obowiązków przedsiębiorców przy zawieraniu umów z konsumentami, zarówno tych w formie tradycyjnej, jak i poza lokalem przedsiębiorstwa oraz na odległość przygotował UOKiK w formie przystępnego poradnika.

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego jak dalece konsekwencje zmian w tym obszarze prawa przełożyły się na prawo podatkowe, w tym rozliczenia podatku VAT, czy dochodowego. Zmiany te mogą dotyczyć m.in. szerokiej grupy przedsiębiorców trudniących się e-handlem.

 

Co się zmieniło?

Moment powstania obowiązku podatkowego

Rozpatrujemy zwyczajową sprzedaż przez internet, kiedy towar najczęściej wysyłany jest za pośrednictwem Poczty Polskiej lub kuriera, przy czym zapłata dokonywana jest:

  • przed wysłaniem towaru,

albo

  • w momencie odbioru towaru przez nabywcę bezpośrednio pracownikowi przewoźnika.

W pierwszym przypadku obowiązek podatkowy w VAT/przychód w podatku dochodowym powstanie z chwilą otrzymania zapłaty (zapłata następuje bowiem przed dostawą), natomiast w drugim uzależniony jest od daty "dokonania dostawy" (na potrzeby VAT), „wydania towaru” (na potrzeby podatków dochodowych) i właśnie od interpretacji tych terminów zależą skutki podatkowe. 

Przypomnijmy, że dokonanie dostawy towarów - na gruncie ustawy o VAT - następuje z chwilą przeniesienia prawa do rozporządzania nimi jak właściciel w rozumieniu art. 7 ust. 1 ustawy o VAT, czyli w momencie przejścia na kupującego ryzyk związanych z towarem (przejęcia szeroko rozumianego władztwa nad towarem), niezależnie od tego, czy świadczymy na rzecz konsumenta, czy przedsiębiorcy. W przypadku towarów wysyłanych z uwzględnieniem reguł INCTERMS, np. zgodnie z formułą EXW, dokonanie dostawy nastąpi z chwilą postawienia towaru do dyspozycji nabywcy na terenie magazynu/fabryki sprzedawcy, przy dostawie w oparciu o formułę FCA, CPT - z chwilą wydania towaru podmiotowi zobowiązanemu do jego dostarczenia, z kolei przy dostawie DAP czy DDP - z chwilą dostarczenia towaru na miejsce przeznaczenia, ponieważ w tych momentach ma miejsce przejście ryzyk związanych z towarem na nabywcę. Ponieważ jednak stosowanie reguł INCOTERMS nie jest obowiązkowe, a sprzedawcy nie mają obowiązku posiadania własnych regulacji stanowiących o zasadach sprzedaży i dostawy towarów, stąd w wielu przypadkach – wobec braku regulacji umownej – dla określenia momentu dokonania dostawy/wydania towaru zastosowanie znajdą ogólnie obowiązujące przepisy Kodeksu cywilnego, przy czym w obecnym stanie prawnym sytuacja konsumenta jest szczególna. 

Cywilnoprawne rozumienie pojęcia „wydanie rzeczy” bywa jednak sporne. W doktrynie pod pojęciem „wydania rzeczy” rozumie się wszelkie sposoby przeniesienia posiadania i upatruje się je „w każdym zachowaniu sprzedawcy, które aprobuje kupujący”. Formułuje się też pogląd uzupełniający, że "wydanie rzeczy" to czynność konwencjonalna, z którą ustawodawca łączy przejście na kupującego korzyści i ciężarów związanych z rzeczą oraz ryzyka jej przypadkowej utraty i uszkodzenia, przy czym nie jest tożsama z odbiorem rzeczy przez kupującego. Może się przecież zdarzyć, że dojdzie do wydania rzeczy w sensie prawnym, pomimo że kupujący nie przejął jej w swoje władanie (nie odebrał rzeczy faktycznie). W orzecznictwie wskazuje się, że sposób „wydania” zależy od okoliczności i woli stron np. może ono także polegać na powierzeniu rzeczy przechowawcy, bądź - zgodnie z wolą kupującego - pozostawienie jej we władaniu sprzedawcy albo dostarczenie w określone miejsce i wydanie osobie trzeciej. Tym niemniej regułę stanowi wydanie rzeczy w miejscu wykonania zobowiązania, a wydanie jej w innym miejscu może stanowić przejaw nienależytego wykonania zobowiązania.

Jak zatem określić moment powstania obowiązku podatkowego dla dostawy, której towarzyszy transport towaru, a brak jest ustaleń umownych pozwalających na obiektywne określenie momentu jej dokonania?

W praktyce fiskalnej, po początkowym okresie niepewności związanym z nowelizacją ustawy o VAT obowiązującą od 01.01.2014 r., do momentu zmian wprowadzonych ustawą z dnia 30.05.2014 r. o prawach konsumenta, za moment "dokonania dostawy" na potrzeby VAT przyjmowano moment, w którym sprzedawca przekazał towar kurierowi/pracownikowi Poczty. Takie stanowisko zaprezentował np. Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji indywidualnej z 04.09.2014 r., nr IPPP2/443-590/14-2/BH, Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy w interpretacji indywidualnej z 29.07.2014 r., nr ITPP2/443-636/14/RS, czy Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu w interpretacji indywidualnej z 22.04.2014 r., nr ILPP5/443-11/14-5/KG. Za punkt wyjścia w tych interpretacjach przyjmowano art. 544 kc zgodnie twierdząc, że W analizowanym przypadku mamy do czynienia z dostawą towarów, które Wnioskodawca (sprzedawca) wysyła do odbiorcy kurierem lub pocztą. Jak wynika z opisu sprawy Wnioskodawca nie posiada umów, które w sytuacji dostawy towaru przez kuriera lub pocztą regulowałyby kwestę przeniesienia prawa do rozporządzania towarem jak właściciel. Brak tego rodzaju zapisów w umowach handlowych wskazuje, że strony transakcji świadomie poddały ten aspekt regulacjom ogólnym, czyli w tym przypadku regulacjom wynikającym z Kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 544 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2014 r. poz. 121), jeżeli rzecz sprzedana ma być przesłana przez sprzedawcę do miejsca, które nie jest miejscem spełnienia świadczenia, poczytuje się w razie wątpliwości, że wydanie zostało dokonane z chwilą, gdy w celu dostarczenia rzeczy na miejsce przeznaczenia sprzedawca powierzył ją przewoźnikowi trudniącemu się przewozem rzeczy tego rodzaju.

Tego typu argumentacji w obecnym stanie prawnym - moim zdaniem - nie da się obronić w odniesieniu do transakcji dokonywanych z konsumentami, z uwagi na wprowadzony w życie wraz z ustawą o prawach konsumenta i obowiązujący od 25.12.2014 r. art. 454[1] Kodeksu cywilnego, w którym jednoznacznie określono miejsce spełnienia świadczenia dla tego typu transakcji: Jeżeli przedsiębiorca jest obowiązany przesłać rzecz konsumentowi do oznaczonego miejsca, miejsce to uważa się za miejsce spełnienia świadczenia. Zastrzeżenie przeciwne jest nieważne.

Skoro zgodnie z bezwzględnie obowiązującą normą prawa miejscem spełnienia świadczenia jest miejsce przeznaczenia towarów (docelowe miejsce wysyłki), to w konsekwencji art. 544 kc przywoływany w ww. interpretacjach nie znajdzie zastosowania, a zatem nie można twierdzić, że wydanie zostało dokonane z chwilą, gdy w celu dostarczenia rzeczy na miejsce przeznaczenia sprzedawca powierzył ją przewoźnikowi trudniącemu się przewozem rzeczy tego rodzaju.

W obecnym stanie prawnym odpowiedzi na pytanie o określenie momentu wydania towaru należy szukać art. 548 § 3 kc, także dodanym wraz z ustawą o prawach konsumenta: Jeżeli rzecz sprzedana ma zostać przesłana przez sprzedawcę kupującemu będącemu konsumentem, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu. Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego. Postanowienia mniej korzystne dla kupującego są nieważne.

Naturalnie nie wolno tracic z oczu faktu, że moment powstania obowiązku podatkowego regulowany prawem krajowym musi być zgodny z zasadami unijnymi ujednolicającymi w tym zakresie sposób opodatkowania, ponieważ niemożliwe byłoby stosowanie w każdym kraju UE odrębnych przepisów prawa cywilnego. W doktrynie podkreśla się więc, że z punktu widzenia powstania obowiązku podatkowego zarówno dokonanie dostawy towaru, jak i wykonanie usługi należy rozumieć jako czynności faktyczne, pamiętając o autonomii prawa podatkowego, zwłaszcza w stosunku do prawa cywilnego. Należy więc wyraźnie podkreślić, że omawiane przepisy polskiego prawa cywilnego stanowią transpozycję Artykułu 20 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25.10.2011 r.w sprawie praw konsumentów:

W przypadku umów, zgodnie z którymi przedsiębiorca wysyła towary konsumentowi, ryzyko utraty lub uszkodzenia towarów przechodzi na konsumenta w chwili wejścia przez konsumenta lub osobę trzecią wskazaną przez konsumenta, inną niż przewoźnik, w fizyczne posiadanie towarów. Jednakże ryzyko przechodzi na konsumenta z chwilą dostarczenia towarów przewoźnikowi, jeżeli konsument zlecił temu przewoźnikowi ich transport, a przedsiębiorca nie oferował takiej możliwości, bez uszczerbku dla praw konsumenta wobec przewoźnika.

Rozumując zatem a'contratio: kiedy dostawca ma wpływ na wybór przewoźnika, za wydanie rzeczy uważa się jej fizyczne postawienie do dyspozycji nabywcy albo wskazanej przez niego osobie trzeciej w miejscu przeznaczenia. Z tym też momentem na nabywcę – konsumenta przechodzą ryzyka związane z towarem. Skoro tak, to – moim zdaniem - nie ma obecnie podstaw aby twierdzić, że na potrzeby podatkowe jest inaczej. Ponieważ sytuacja, w której sprzedawca nie ma wpływu na wybór przewoźnika jest praktycznie niespotykana w zwyczajowych transakcjach handlowych z udziałem konsumenta, to w konsekwencji co do zasady moment odebrania przesyłki przez klienta/wskazaną przez niego osobę trzecia należałoby uznać też za moment przeniesienia prawa do rozporządzania towarami jak właściciel, czyli moment dokonania dostawy towaru w rozumieniu art. 19a ust. 1 ustawy o VAT i jednocześnie dzień wydania rzeczy w rozumieniu art. 14 ust. 1c updof/art. 12 ust. 3a updop, czyli moment powstania przychodu (przy czym na potrzeby podatków dochodowych - o ile wcześniej nie wystawiono faktury).

Ponieważ jest to przepis prawa bezwzględnie obowiązujący na terenie całej UE, będzie dotyczył wszystkich transakcji dokonywanych na linii przedsiębiorca – konsument niezależnie od ewentualnych odmiennych – niezgodnych z prawem – zastrzeżeń umownych, bądź ich braku.

Na marginesie warto podkreślić, że według części doktryny w sytuacji kiedy konsument w ogóle nie odbierze przesyłki, mimo że nie doszło do wydania towaru, to jednak można mówić o przejściu ryzyk dotyczących rzeczy ze sprzedawcy na konsumenta, a to z uwagi na dokonaną konkretyzację przedmiotu świadczenia oraz zaistniałą zwłokę wierzyciela (kupującego) w odebraniu towaru (T. Dybowski w S. Grzybowski: "System prawa cywilnego. Prawo zobowiązań – część ogólna"). Moim zdaniem ten pogląd nie znajduje jednak oparcia w art. 551 § 1 kc, ponieważ - zgodnie z nim - dopiero z chwilą oddania rzeczy na przechowanie można mówic o przejściu ryzyk na kupującego. Dopiero bowiem przechowanie odbywa się nie tylko na rachunek kupującego, ale również na jego niebezpieczeństwo.

 

Moment obniżenia podstawy opodatkowania

Rozpatrzmy 4 najbardziej typowe sytuacje, w których sprzedawca stanie przed koniecznością korekty sprzedaży realizowanej na rzecz osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej/rolnika ryczałtowego zaewidencjonowanej za pomocą kasy fiskalnej:

  1. konsument nie odebrał przesyłki,

  2. konsument odstąpił od umowy,

  3. wysłany towar okazał się wadliwy, a konsument zażądał wymiany na towar wolny od wad w ramach uprawnień z tytułu rękojmi,

  4. konsument dokonał zwrotu towaru,

 

Ad 1/ Konsument nie odebrał przesyłki

W sytuacji, kiedy konsument w ogóle nie odbierze przesyłki wysłanej za pobraniem, w mojej ocenie - w świetle ogólnie obowiązującego prawa - nie dochodzi do wydania towarów, o ile zgodnie z warunkami zawartej umowy sprzedawca ma wpływ na wybór przewoźnika (patrz omawiane wyżej art. 454[1], 544, 548 kc i art. 20 Dyrektywy 2011/83/UE). W efekcie nie powstał obowiązek podatkowy w VAT ani w podatku dochodowym. 

Jeśli zatem sprzedaż została zafiskalizowana (paragon dołączony do paczki), dostawcy przysługuje prawo do całkowitego nieuwzględnienia tej transakcji w podstawie opodatkowania zarówno podatkiem VAT, jak i dochodowym.

Z uwagi na fakt, że transakcja już została zaewidencjonowana, powinna podlegać korekcie z zachowaniem ogólnych zasad dowodowych zgodnie z art. 180 Ordynacji podatkowej: jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, pod warunkiem jednak, że nie jest sprzeczne z prawem. W zakresie dowodowym sytuacja taka nie jest bowiem bezpośrednio objęta regulacją Rozporządzenia MF z dnia 14.03.2013 r. w sprawie kas rejestrujących. Zdecydowanie nie jest to zwrot towarów ani uznana reklamacja skutkująca zwrotem należności 3 pkt 4). Trudno też dopatrzeć się oczywistej pomyłki sprzedawcy (§ 3 pkt 5), który wykonał swoje świadczenie zgodnie z umową i zaewidencjonował transakcję zgodnie z przepisami, a z przyczyn niezależnych od niego nie doszła ona do skutku.

Ponieważ w praktyce nie ma problemu z udokumentowaniem faktu niepodjęcia przesyłki i zwrotu towaru (sprzedawca jest zarówno w posiadaniu dowodów wysyłki, jak i dokumentów od przewoźnika potwierdzających fakt niepodjęcia przesyłki przez zamawiającego i jej zwrot do nadawcy), stąd pomijamy sprawę uznawalności dowodów w takim przypadku.

Moim zdaniem w takiej sytuacji rozpoznanie skutków korekty dla celów podatkowych powinno mieć miejsce w tym samym okresie sprawozdawczym (miesiącu/kwartale), w którym błędnie zaewidencjonowano sprzedaż niezależnie od momentu zwrotu przesyłki przez przewoźnika właśnie z uwagi na fakt, że zgodnie z prawem do transakcji nie doszło. Jeśli sprzedaż dodatkowo była potwierdzona fakturą, dostawcy przysługuje prawo anulowania faktury (jest w posiadaniu obu egzemplarzy nie wprowadzonej do obrotu faktury).

Odmiennie mogłaby być traktowana sytuacja, kiedy dochodzi do niepodjęcia przesyłki już opłaconej. W tej sytuacji zaistniało bowiem zdarzenie generujące zarówno obowiązek podatkowy w VAT, jak i w podatku dochodowym: otrzymano zapłatę, mimo faktycznego niewydania towaru. W takim przypadku podstawę opodatkowania i kwotę podatku należnego obniża się zgodnie z art. 29a ust. 10 pkt 3 bieżąco (w dacie dokonania zwrotu zapłaty), natomiast przychód – zgodnie z obecnie dominująca praktyką fiskalną - wstecznie, w momencie, w którym rozpoznano przychód.

Uwaga na marginesie: od 2016 r. moment korekty przychodu ma szansę zostać zmieniony za sprawą art. 2 i 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem polubownych metod rozwiązywania sporów.

Na dzień tworzenia artykułu ustawa czeka jeszcze na podpis Prezydenta.

 

Ad 2/ Konsument odstąpił od umowy.

Zgodnie z rozdziałem 4 ustawy z 30.05.2014 r. o prawach konsumenta, konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny, przy czym w szczególnym przypadku termin ten może ulec wydłużeniu nawet do 12 miesięcy. W takiej sytuacji – zgodnie z art. 31 ustawy - umowę uważa się za niezawartą.

Jeśli konsument odstępuje od umowy po otrzymaniu towaru i uregulowaniu zapłaty lub samym tylko uregulowaniu zapłaty, na przedsiębiorcy ciąży obowiązek niezwłocznego zwrotu konsumentowi wszystkich dokonanych przez niego płatności, w tym kosztów dostarczenia rzeczy. Ma na to zasadniczo 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia o odstąpieniu od umowy (art. 32 ustawy o prawach konsumenta). Ustawowy obowiązek zwrot kosztów dostarczenia towaru (za transport od sprzedawcy do konsumenta) obciąża sprzedawcę jedynie do wysokości kosztów najtańszego zwykłego sposobu przesyłki dostępnego w jego ofercie, bez względu na to, jaki środek transportu został wybrany w momencie składania zamówienia (art. 33 ustawy o prawach konsumenta). Pozostałą część kosztów powinien pokryć konsument.

Zwrot środków wpłaconych przez kupującego powinien nastąpić przy użyciu takiego samego sposobu zapłaty, chyba że konsument wyraził zgodę na inny sposób zwrotu, który jednak nie może wiązać się dla niego z żadnymi dodatkowymi kosztami.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje pogląd, że także wykonanie prawa odstąpienia od umowy w sytuacjach objętych regulacjami kodeksu cywilnego (np. w wykonane w ramach rękojmi – art. 560 kc) powoduje zniesienie stosunku prawnego i uznanie umowy za niezawartą (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24.05.2012 r. V CSK 260/11, z dnia 27.03.2008 r. II CSK 477/07, z dnia 21.10.2010 r. IV CSK 112/10, z dnia 23.01.2008 r. V CSK 379/07, z dnia 20.10.2011 r. IV CSK 47/11, z dnia 13.01.2012 r. I CSK 296/11). Tym niemniej nie można w drodze odstąpienia od umowy po wydaniu rzeczy (i przy braku przesłanek z art. 58 kc) przywrócić stanu prawnego istniejącego przed przeniesieniem własności (ex tunc), a w szczególności doprowadzić do unicestwienia skutków podatkowych zawartej transakcji. W przypadku odstąpienia od umowy sprzedaży cywilnoprawnym skutkiem złożonego oświadczenia woli o odstąpieniu od umowy jest utrata własności przez nabywcę i jej "powrotne odzyskanie" przez zbywcę (por. Glosa E. Gniewka do uchwały SN z dnia 27.02.2003 r. III CZP 80/02). Także zgodnie z wyrokiem WSA w Bydgoszczy z dnia 12.10.2009 r. sygn. akt I SA/Bd 560/09  Odstąpienie od umowy jako prawo podmiotowe o charakterze kształtującym kreuje samoistny węzeł prawny, niezależny od pierwotnej umowy sprzedaży. W istocie mamy tutaj do czynienia z dwiema odrębnymi czynnościami prawnymi: umową sprzedaży i odstąpieniem od tej umowy

Zasady obniżenia podstawy opodatkowania w takich przypadkach powinny być rozpatrywane z uwzględnieniem tego właśnie spostrzeżenia i przy założeniu autonomii prawa podatkowego: odstąpienie od umowy, mimo że działa ze skutkiem wstecz, nie ma bowiem takiej mocy sprawczej, by wyeliminować (usunąć) finansowe skutki zdarzenia, które wcześniej faktycznie zaistniało. Może je jedynie doprowadzić do takiego stanu, jakby umowa była niezawarta (skorygować).

Jeśli zatem konsument po odebraniu towaru i dokonaniu zapłaty skutecznie odstępuje od umowy dokonując jego zwrotu, to obniżenie podstawy opodatkowania podatkiem VAT następuje zgodnie z art. 29a ust 10 pkt 2, pod warunkiem zgromadzenia dokumentów wskazanych w § 3 ust. 4 rozporządzenia MF w sprawie kas rejestrujących  przy czym w przypadku dostawy niefakturowanej nie ma regulacji prawnej jednoznacznie określającej moment dokonania tego obniżenia. Tym niemniej, skoro – zgodnie z ustawą - podstawę opodatkowania obniża się o wartość zwróconych towarów, korekta powinna być dokonana w rozliczeniu za okres sprawozdawczy, w którym można bez wątpliwości uznać, że towar ostatecznie i bezwarunkowo zwrócono dostawcy tj., w którym definitywnie zamknięto procedurę zwrotu (towar dotarł do dostawcy) niezależnie od momentu dokonania zwrotu pieniędzy konsumentowi.

Inaczej jest w przypadku dostawy potwierdzonej fakturą. Wówczas moment obniżenia podstawy opodatkowania jest jednoznacznie uregulowany ustawowo w art. 29a ust. 13: obniżenia podstawy opodatkowania, w stosunku do podstawy określonej w wystawionej fakturze z wykazanym podatkiem, dokonuje się pod warunkiem posiadania przez podatnika, uzyskanego przed upływem terminu do złożenia deklaracji podatkowej za dany okres rozliczeniowy, w którym nabywca towaru lub usługobiorca otrzymał fakturę korygującą, potwierdzenia otrzymania faktury korygującej przez nabywcę towaru lub usługobiorcę, dla którego wystawiono fakturę. Uzyskanie potwierdzenia otrzymania przez nabywcę towaru lub usługobiorcę faktury korygującej po terminie złożenia deklaracji podatkowej za dany okres rozliczeniowy uprawnia podatnika do uwzględnienia faktury korygującej za okres rozliczeniowy, w którym potwierdzenie to uzyskano.

Przepis ten nie wprowadza odmiennego momentu obniżenia podstawy opodatkowania w odniesieniu dla dostawy zaewidencjonowanej za pomocą kasy fiskalnej, w związku z czym powinien obejmować także i ten przypadek.

Nieco inaczej wygląda – w dzisiejszej praktyce fiskalnej – kwestia momentu korekty przychodu, o czym pisaliśmy tu: http://biurorach.biz.pl/moment-korekty-przychodow-kosztow-podatkowych

Sytuacja w tym zakresie ulegnie zmanie po 31.12.2015 r. Zgodnie z przyszłym brzmieniem art. 14 ust. 1m updof/art. 12 ust. 3j updop:

Jeżeli korekta przychodu nie jest spowodowana błędem rachunkowym lub inną oczywistą omyłką, korekty dokonuje się poprzez zmniejszenie lub zwiększenie przychodów osiągniętych w okresie rozliczeniowym, w którym została wystawiona faktura korygująca lub, w przypadku braku faktury, inny dokument potwierdzający przyczyny korekty.”

Zauważmy, że nie chodzi o dokument potwierdzający zwrot towaru, tylko przyczyny korekty. Jeśli przyczyną korekty jest niepodjęcie przesyłki przez klienta, to nie powinno być większych problemów z materią dowodową: sprzedawca dysponuje zarówno wydrukiem z sytemu trackinowego gromadzącego dane dotyczące historii dostarczanego towaru, jak i całą kompletną, zwróconą przesyłką ocechowaną sygnaturami przewoźnika.

Co ze zwrotem kosztów przesyłki?

Kwota korekty powinna obejmować też podlegające ustawowemu (czy umownemu) obowiązkowi zwrotu koszty przesyłki niezależnie od tego, czy były skalkulowane w cenie jednostkowej towaru, czy – ze względów rozliczeniowych - specyfikowane na paragonie w oddzielnej pozycji.

Jeśli sprzedawca dokonuje na rzecz klienta zwrotu kosztów przesyłki zgodnie z ustawą jedynie do wysokości kosztów najtańszego zwykłego sposobu przesyłki dostępnego w jego ofercie, podczas gdy klient wybrał droższy sposób transportu, należałoby oczekiwać, że ustawowo określona kwota obniżenia podstawy opodatkowania powinna obejmować także tę część utraconego wynagrodzenia. Niestety tak nie jest. W ustawie o VAT brak jest bezpośredniej regulacji przewidującej taką możliwość. Moim zdaniem nie stoi to na przeszkodzie stosownego obniżenia podstawy opodatkowania tak, aby w efekcie końcowym podstawa opodatkowania ustalona została w prawidłowej wysokości zgodnie z art. 29a ust 1 jako wszystko, co stanowi zapłatę, którą dokonujący dostawy towarów lub usługodawca otrzymał.

 

Ad 3/ Wysłany towar okazał się wadliwy, a konsument zażądał wymiany na towar wolny od wad w ramach uprawnień z tytułu rękojmi.

Odpowiedzialność z tytułu rękojmi dotyczy każdego przedsiębiorcy (sprzedawcy), który sprzedaje towary bezpośrednio konsumentom. To właśnie on, jako podmiot związany umową sprzedaży, jest początkowym ogniwem procedury reklamacyjnej i do niego w pierwszej kolejności może zgłosić się konsument.

W świetle przepisów art. 556 § 1 Kodeksu cywilnego sprzedawca odpowiada względem kupującego za wady rzeczy sprzedanej, jeżeli zmniejszają one jej wartość lub użyteczność ze względu na cel oznaczony w umowie albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne), przy czym jeżeli kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego tj w chwili odbioru przesyłki (art. 556[2] kc dodany na mocy przepisów wprowadzających w życie ustawę o prawach konsumenta).

Po wejściu w życie ustawy o prawach konsumenta, okres odpowiedzialności sprzedawcy można zatem podzielić na dwa etapy, które różnią się obowiązkami spoczywającymi na stronach umowy:

  • do 12 miesięcy od dnia wydania towaru obowiązuje okres wzmocnionej ochrony konsumentów, w którym domniemuje się, że wada istniała w produkcie w momencie przekazania rzeczy kupującemu. Przedsiębiorca, aby uchylić się od odpowiedzialności, musi wykazać, że wada jest wynikiem nieprawidłowego zachowania konsumenta, który spowodował jej powstanie, np. użytkował rzecz wbrew zaleceniom producenta. Jeżeli sprzedawca uchyla się od odpowiedzialności, jest zobowiązany przedstawić dowody wskazujące na to, że wada nie istniała w momencie wydania towaru konsumentowi,

  • w okresie od 12 do 24 miesięcy od dnia wydania towaru ciężar wykazania, że wada istniała w towarze w momencie jego zakupu spoczywa na konsumencie. To zatem on powinien wykazać istnienie wady (np. produkt nie nadaje się do użycia w celu wynikającym z jego zwyczajnego przeznaczenia lub że jego właściwości nie odpowiadają właściwościom cechującym towar danego rodzaju), a w dalszej kolejności powinien wskazać przyczynę takiego stanu (np. słabą jakość materiałów użytych do produkcji rzeczy, błędną instrukcję). Konsument może – ale nie musi – przy tego typu sprawach skorzystać z opinii niezależnego rzeczoznawcy w celu udokumentowania swoich racji.

Odstępstwem od tej reguły jest sprzedaż towarów używanych: sprzedawca ma wówczas możliwość skrócenia okresu swojej odpowiedzialności do roku, licząc od dnia wydania przedmiotu pod warunkiem, że poinformuje o tym konsumenta przed zawarciem umowy

Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może:

  • od umowy odstąpić, o ile wada jest istotna, przy czym przy pierwszej reklamacji danego towaru sprzedawca może, zamiast odstąpienia od umowy, zaproponować mu niezwłoczną i niewiążącą się z nadmiernymi niedogodnościami wymianę wadliwego towaru na wolny od wad lub jego naprawę,

  • żądać obniżenia ceny, przy czym podobnie jak w przypadku odstąpienia od umowy, przy pierwszej reklamacji danego towaru sprzedawca ma prawo zaproponować inne rozwiązanie,

  • żądać naprawienia towaru albo wymiany na towar wolny od wad, przy czym sprzedawca sprzedawca ma prawo odmówić spełnienia żądania kupującego, pod warunkiem że wybór ten jest niemożliwy do spełnienia (bo np. towar nie jest już produkowany albo niedostępne są części zamienne) lub wymaga nadmiernych kosztów w porównaniu z drugim z możliwych roszczeń (np. konsument żąda wymiany laptopa na nowy w przypadku nieznacznego uszkodzenia obudowy).

W przypadku uznania reklamacji, wydanie przez sprzedawcę w ramach rękojmi - na rzecz klienta do tego uprawnionego - towaru wolnego od wad nie ma charakteru odpłatnej dostawy towaru (odrębnej od dostawy pierwotnej), niezależnie od tego, czy wadliwy towar został sprzedawcy zwrócony, czy też nie, gdyż przeniesienia prawa do rozporządzania towarem jak właściciel oraz zapłaty za towar już raz dokonano w ramach pierwotnej sprzedaży.

Nieodpłatne wydanie przez sprzedawcę nowego, wolnego od wad towaru w ramach rękojmi zarówno bez zwrotu rzeczy wadliwej, jak i z jej zwrotem, nie stanowi także czynności zrównanej z odpłatną dostawą, o której mowa w art. 7 ust. 2 ustawy o VAT.

W konsekwencji, w przypadku zwrotu towaru wadliwego przez klienta, brak jest także podstaw do obniżenia podstawy opodatkowania z uwagi na fakt, że nie występuje żadna z ustawowych okoliczności przewidzianych w art. 29a uzasadniających tę obniżkę.

Wymiana tego rodzaju nie spowoduje też obniżenia przychodów podatkowych, natomiast może generować koszty skutkujące podatkowo.

Po stronie sprzedawcy konieczne jest zatem zgromadzenie jednoznacznych dowodów potwierdzających zaistnienie zdarzenia i jego przebieg (od dowodu sprzedaży i wysyłki począwszy, poprzez wymianę korespondencji/notatki z rozmów dot. obsługi procesu reklamacyjnego, po dowód wysyłki towaru wolnego od wad).

 

Ad 4/ Konsument dokonał zwrotu towaru.

O wystąpieniu skutków podatkowych będziemy natomiast mówili, jeśli konsument dokona zwrotu towaru z przyczyn leżących po jego stronie (takich, których przyczyną nie jest wada towaru lub błąd sprzedawcy). Możliwe są tu sytuacje:

  • całkowitego lub częściowego zwrotu towaru,

  • wymiany towaru na inny.

W pierwszym przypadku kwestia zarówno momentu dokonania obniżenia podstawy opodatkowania podatkiem VAT, jak i zasad jego udokumentowania będzie analogiczna, jak przy odstąpieniu od umowy. Podobnie na gruncie podatku dochodowego.

W drugim przypadku wymiana oznacza ze de facto zaistnienie dwóch odrębnych transakcji: zwrot towaru (konieczne będzie podatkowe rozpoznanie skutków tego zwrotu znów na zasadach analogicznych jak w przypadku odstąpienia od umowy) oraz bieżącej dostawy towaru (konieczne będzie bieżące podatkowe zaewidencjonowanie dostawy).

Ten przypadek, jako nie rodzący żadnych odmienności po wejściu w życie ustawy o prawach konsumenta pozostawiamy bez dalszego omówienia.

 

 

Autor: Małgorzata Tyska